Trzeci czerwca, dzień jak co tydzień, poniedziałek, w końcu dostałem wiadomość, że jednak mnie przyjęli. W zasadzie to sam mam do teraz wątpliwości czy to jest dobre - poznamy po owocach...
Teraz tylko kilka dni słuchania, dużo, nawet bardzo dużo poświęcenia czasu na patrzenie, obserwowanie, bycie jakby obok...
Zobaczymy co czas przyniesie...
No comments:
Post a Comment